18 LAT TEMU- MOJA PIERWSZA FASCYNACJA

18 lat temu- moja pierwsza fascynacja






Nawiązując do ostatniego tekstu o mojej "Amerykomanii" sprzed dziesięciu lat, zaczęłam rozmyślać nad ówczesnym fenomenem. I doszłam do wniosku, że wtedy w bardzo mocny sposób ujawniła się ta część mojej duszy która chce poznawać  to co inne. Która chce zobaczyć jak to jest być daleko- zarówno w sposób fizyczny, przenosząc się o tysiące kilometrów jak i wewnątrz- opanowując inny język i myśląc w innym języku. Jasne, było to związane z konkretnym krajem. Ale jednak. Amerykomania nie była w moim życiu pierwsza ale zdecydowanie najdłuższa i najmocniejsza. Także w skutkach.

Po raz pierwszy natomiast zafascynowałam się jakimś krajem w 3. klasie podstawówki. Hiszpania, konkretnie Andaluzja. Oglądałam program "Agent", leciała wtedy druga edycja. Nie dość że program zachwycił mnie swoją formułą ( i do teraz zachwyca, gdy oglądam dawne odcinki) to wówczas zamarzyło mi się tamto miejsce. Pamiętam że potem pisałam opowiadania których bohaterowie w Hiszpanii robili to samo co uczestnicy programu, np. paralotniarstwo w Sierra Nevada :D I odrysowywałam mapę Hiszpanii z encyklopedii. 
Tamta fascynacja była raczej krótka. Po latach, z pragmatyzmu (jeden z najważniejszych języków świata) plus głodu wiedzy, w zeszłym roku zapisałam się na kurs języka hiszpańskiego, gdyż  wszelkie próby  by samodzielnie przysiąść nad nim były nieudane. Powodem był brak motywacji- 'espaniol' nie podobał mi się brzmieniowo plus zajmuję się na co dzień trzema innymi obcymi językami.  Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę- nauka  w grupie, choć ma swoje minusy, jest przyjemna, motywacja skacze, a język... zaczął mi się nawet podobać. Większość komunikatów w tym języku już po prostu rozumiem więc nie skupiam się na niezbyt ładnym dla mnie jego brzmieniu. Nie wspomnę już o fakcie że na hiszpańskim poznałam mnóstwo świetnych osób!

W zeszłym roku byłam po raz pierwszy w miejscu hiszpańskojęzycznym (Teneryfa). Za to w tym roku wybieram się właśnie tam, do Hiszpanii kontynentalnej! Czuję się cudownie z faktem że po osiemnastu latach spełnię moje dziecięce marzenie. Better late than never ! :)

Komentarze