Alikies- naturalne SPA Riwiery Olimpijskiej

Piętnaście kilometrów na północ od Katerini znajduje się wioska której oryginalna nazwa to Aliki. Znajdują się tam solanki i błotka w których zanurzyć się przyjeżdżają głównie Grecy. Miejsce jest mało popularne wśród turystów. Jako że lubię zanurzyć się w lokalnej kulturze danego miejsca, miło wspominam wizytę tam. 

Naturalny zabieg kąpieli błotnej polega na tym, że najpierw wchodzi się do mocno zasolonego  jeziorka co pozwala przygotować skórę na przyjęcie odżywczych. Następnie, po około 10 minutach kąpieli wychodzi się i tarza w błocie lub nim się naciera. Na  słońcu jego warstwa szybko  twardnieje - wtedy można przejść do etapu trzeciego- spacer do wody (morza) i zmycie błota. Pełen "zabieg" można powtórzyć kilka razy. PODOBNO taka kąpiel błotna pozwala odmłodzić skórę o kilka lat. 

Jak już wspomniałam, głównymi gośćmi tamtego miejsca są Grecy. Gdy byłam z koleżankami w solance, obok nas moczyli się właśnie oni. Wypór wody był ogromny- gdy nie walczyło się z nim, po prostu unosił nogi człowieka w górę. Przeżyłam to pierwszy raz w życiu i o ile położenie się na wodzie brzuchem do dołu było jeszcze w miarę OK, o tyle gdy przez nieuwagę uniosłam się plecami do dołu, zaczęłam mimowolnie panikować. Tracić grunt pod nogami- ciekawe lecz straszne przeżycie, przynajmniej dla mnie (nie umiem dobrze pływać). W dodatku nogi nie chcą wrócić na swoje miejsce, a stopy dotknąć dna... Brrr....
Tarzanie się w błocie- świetna zabawa. Na upale szybko zasycha ono na ciele tworząc skorupę którą trudno dobrze zmyć. 

Ponieważ jechałam tam z nastawieniem na kąpiel, kąpiel i być może tarzanie się w błocie właśnie, nie mam dużo zdjęć z tamtego dnia, ale udało mi się sfotografować kawałek plaży. Mało ludzi, miałam wrażenie, że turyści po prostu tego miejsca nie znają. Kilka kilometrów dalej wręcz człowiek na człowieku, a tu tak cicho i prawie pusto ...



Komentarze